r e k l a m a

Partner serwisu


Agrotechnika

Przerzedzanie jest konieczne

Sadownicy bali się w tym roku przerzedzać. Zachodziła obawa, że po tak zimnym kwietniu i po przymrozkach zbyt dużo zawiązków może być niedokarmionych i że mogą one opaść.Wiele odmian jabłoni wymaga jednak przerzedzania i to ręcznego.

– Im wcześniej przerzedzimy zawiązki ręcznie, tym będzie lepiej dla jakości owoców, a jednocześnie dla wykształcenia się odpowiedniej liczby pąków kwiatowych na rok przyszły – mówi doradca Adam Fura.– Zostawiamy owoce najlepiej wyrośnięte, czyli te, które mają komplet nasion, bo o zapotrzebowaniu na asymilaty decydują gibereliny, a te są wytwarzane przez nasiona. Tak więc im więcej mamy nasion, tym bardziej jabłko nam przyrasta.

Przerzedzanie zawsze powinniśmy zacząć od odmian zbieranych najwcześniej. Następnie przechodzimy do kwater z odmianami drobnoowocowymi, na końcu przerzedzamy odmiany wielkoowocowe i zbierane w późniejszym okresie. Odległość między poszczególnymi jabłkami u odmian drobnoowocowych powinna wynosić 12–15 cm, a u odmian wielkoowocowych 15–20 cm.

Liczba jabłek na drzewie jest ściśle uzależniona od wysokości drzewa i od gęstości sadzenia. Jeśli odległość pomiędzy drzewami w rzędzie wynosi 1 m, a drzewa mają wysokość do 2,5 m, to wówczas na każdym drzewie odmiany drobnoowocowej powinno być maksymalnie 100 owoców, a odmiany wielkoowocowej– 120 owoców. Jeśli natomiast drzewa mają wysokość 3,5 m, to w przypadku odmian drobnoowocowych powinniśmy zostawić nie więcej niż 150 owoców, a wielkoowocowych – 180. Jeżeli zostawimy 10 owoców za dużo, to będziemy mieli o 100 pąków mniej.

Więcej o zabiegach, które należy przeprowadzić w lipcu – w 7. numerze „Sadu Nowoczesnego” w artykule „Okiem doradcy”.

Tagi:

Zobacz także

r e k l a m a

Sad Nowoczesny 11/2017
Zakładamy sad