r e k l a m a

Partner serwisu


Relacje

Borówki dla najmłodszych

Przez dwie środy sierpnia chore dzieci w warszawskim Szpitalu Pediatrycznym przy ul. Żwirki i Wigury miały wspaniały deser. To z inicjatywy Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej. 10 producentów–członków Stowarzyszenia nieodpłatnie przekazało 600 kg tych owoców (także dla sąsiedniego szpitala dla dorosłych przy ul. Banacha). Dostawa rozeszła się w pół godziny. Dla dzieci na oddziałach borówkę zabierał personel.

– Tak rozpoczęliśmy współpracę między szpitalem a SPBA – mówi Edyta Sobolewska, z-ca dyr. Szpitala. – Nie ma lepszej promocji niż wtedy, kiedy cała uwaga rodzica skupiona jest na zdrowiu dziecka. Dodatkowo ma on szansę dowiedzieć się o tym, że może coś zmienić w diecie dziecka, choćby wzbogacając ją o taki owoc. Co prawda jest on stosunkowo drogi, ale choroba dziecka jest droższa. Jako rodzice decydujemy się często, żeby kosztem innych wydatków dostarczyć pociechom jak najwięcej wartości w jak najsmaczniejszym pożywieniu, a borówki mogą konkurować z niejednym składnikiem spożywczym. Nie uczulają i choćby dlatego warto je promować oraz przypominać, że są. Nawet wtedy, gdy w sklepie małe opakowanie kosztuje więcej niż inny owoc. Trzeba dietę wzbogać, urozmaicać. Nasi dietetycy na co dzień edukują rodziców, lecz co innego lekcja teoretyczna, a co innego poczęstunek, praktyka i przykład na to, że warto. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku Stowarzyszenie będzie kontynuować tę akcję.

Ireneusz Komorowski, prezes SPBA tak opowiada o tej inicjatywie: – Na ostatnim letnim spotkaniu w ramach różnych działań promocyjnych, które prowadzi nasze Stowarzyszenie, dwie koleżanki wymyśliły taką akcję, żeby poczęstować tych najmłodszych, tych co być może jeszcze nigdy nie jedli borówki, tych których nie stać na te owoce. Wiemy, iż klienci narzekają, że jest zbyt droga, ale to są kwestie obiektywne. Odzew plantatorów był na tyle duży, że wydaje się, iż możemy kontynuować tę akcję także w przyszłym roku. Pomyślimy, czy zrobić to razy trzy, czy ewentualnie rozszerzyć na inne szpitale np. CZD.

Jeśli 80% borówki idzie na eksport, to czy opłaca się producentom taka akcja, skierowana w końcu na rynek krajowy ? – pytam prezesa. – We wszystkich naszych akcjach promocyjnych bierze udział m.in. członek, który całą produkcję eksportuje. Przecież wszystko to, co się dzieje na naszym rynku, odbija się także na eksporcie. Promocja zawsze się opłaca.

Tekst i zdjęcia: Jolanta Szaciłło

Galeria zdjęć

Tagi:

r e k l a m a



r e k l a m a

Sad Nowoczesny 11/2017
Zakładamy sad