r e k l a m a


Relacje

Formulacja ma znaczenie

Podczas konferencji prasowej Sumi Agro Poland, która odbyła się 8 marca w budynku Laboratorium Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski zaprezentowano wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu na różnych formulacjach acetamiprydu.

Acetamipryd jest dostępny na rynku w trzech formulacjach: oryginalnej SP oraz dwóch generycznych – SE oraz SL. Łącznie są zarejestrowane 34 preparaty oparte na tej substancji czynnej. Tylko kilka z nich można wykorzystać w uprawach wielkoobszarowych, reszta jest przeznaczona do stosowania amatorskiego.

– Na rynku środków ochrony roślin pojawia się coraz więcej preparatów generycznych (postpatentowych), wszystko spowodowane jest wygaśnięciem patentów dotyczących acetamiprydu. Oznacza to, że każda firma może produkować preparaty oparte na tej substancji – mówił Tomasz Malczewski, prezes zarządu Sumi Agro.

Zespół naukowców z Zakładu Herbologii i Techniki Ochrony Roślin IOR-PIB w Poznaniu przeprowadził badania, których celem było sprawdzenie właściwości cieczy użytkowych środków opartych na acetamiprydzie (zarówno oryginalnych jak i generycznych). Skupiono się na fizycznych i chemicznych właściwościach cieczy roboczych, aby ocenić, jakie różnice występują między środkami w formulacjach SP, SE oraz SL.

- Największe różnice wykazano w parametrach fizycznych cieczy, takich jak napięcie powierzchniowe czy rozmycie cieczy roboczej na chronionej powierzchni – informował dr Daniel Zawada z Sumi Agro Poland. – W praktyce oznacza to, że pokrycie liści roślin cieczą roboczą może być obniżone w przypadku substancji generycznych, a także w sytuacji złego doboru adiuwanta w zależności od formulacji.

Brak wiedzy jak „zachowa się” dany generyk w zmiennych warunkach aplikacji w warunkach polowych jest zależna od bardzo wielu czynników, może nie dać pewnego i skutecznego efektu. Pomimo stabilizacji cieczy użytkowej (np. poprzez dodatek adiuwanta) nadal nie mamy pewności co do skutecznego depozytu cieczy na opryskiwanych roślinach, a wręcz przeciwnie – dodatek do cieczy użytkowej może nawet obniżyć skuteczność środka.

– Wniosek jest jeden – w przypadku zastosowania innej formulacji niż SP (oryginał), nie mamy pewności czy zamiennik działa skutecznie lub czy jego działanie nie jest obniżone (np. poprzez dodatek adiuwanta, który może spowodować niepożądany spływ cieczy z powierzchni opryskiwanych roślin) – mówił Daniel Zawada.

– Substancja czynna to nie wszystko, liczą się wszystkie komponenty produktu. Stosowanie zamienników środków ochrony roślin wymaga sporej wiedzy i świadomości użytkownika. Przy wciąż rozwijającym się rynku preparatów generycznych brakuje specjalistów w tym zakresie. W przypadku produktów oryginalnych wiedza na temat jego stosowania jest ogromna – od pierwszego ruchu pipetą w laboratorium do momentu trafienia gotowego produktu na rynek mija 10–15 lat badań. Takiego kapitału doświadczenia nie da się zaoferować w 3 lata – podsumował spotkanie Tomasz Malczewski.

A. Okła

Tagi:

r e k l a m a

r e k l a m a



Sad Nowoczesny 6/2018
WAPŃ