Relacje

Miękkie lądowanie Klasy

Pogłoski o śmierci Klasy okazały się przedwczesne. Grupa producentów z Klementowic (lubelskie) przetrwała i ma się coraz lepiej.

– Zawsze myśleliśmy o tym, żeby zaistniało przetwórstwo, bo bez tego, przy owocach miękkich, płynie się z prądem, jaki wyznaczają przetwórcy – mówi Paweł Kozak, członek zarządu. – W 2010 r. jako jedna z nielicznych grup zrealizowaliśmy w ramach działania 123 (zwiększenie wartości dodanej), inwestycję w postaci tunelu zamrażalniczego. W 2011 r. w ramach kolejnej edycji działania 123 otrzymaliśmy pozwolenie na budowę zakładu przetwórczego, który w 2013 r. miał być oddany do użytku, a został dopiero w 2015 r. przez powołaną w tym celu spółkę-córkę Frigo Klasa. Decydujący wpływ na opóźnienie inwestycji miał pamiętny dzień 4 kwietnia 2012 r. (wejścia w życie rozporządzenia Komisji Europejskiej, zmieniającego zasady dofinansowywania grup wstępnie uznanych).
Największą inwestycję (a więc największe obciążenia kredytowe) zrealizowali w II półroczu 2011 r. i na początku następnego roku złożyli wniosek do ARiMR o refundację części kosztów. Z reguły na płatność trzeba było czekać nie więcej niż pół roku. Jednak ARiMR, nie wiedząc, jakie będą realne skutki tego rozporządzenia, przestała rozpatrywać wnioski. Z czego więc finansować następny etap PDU? Pieniądze wypłacono dopiero 5 września.
W kolejnym etapie PDU grupa chciała zaoszczędzić 4,5 mln zł więc złożyli odpowiednią zmianę PDU na ręce marszałka województwa. Pomimo pozytywnej opinii ARiMR Marszałek nie zaakceptował wniosku w tej sprawie i konieczne było wykonanie pierwotnego, kosztowniejszego planu. Sytuacja skomplikowała się i mogła doprowadzić do upadku grupy.
Sante (po francusku: zdrowie) to polska spółka zajmująca się produkcją zdrowej żywności. Rozwijała ona projekty produkcji polowej i zainteresowała się upadającą grupą. Nowy udziałowiec Klasy zwiększył kapitał spółki, wspomógł też kapitał obrotowy. Zrestrukturyzowano kredyty w nowym banku. 
Złapali oddech. Stopniowo odchodzą od produkcji warzyw, zmniejszają areał upraw porzeczki czarnej, skupiając się na malinie spod osłon. Inwestycja dość kosztowna dla producentów, gdyż na 1 ha należy wyłożyć 0,5 mln zł, lecz opłacalność gwarantowana.

Cały reportaż w sierpniowym numerze Sadu Nowoczesnego


Tekst i zdjęcia: Jolanta Szaciłło

Zdjęcia do artykułu

Rafał Podstawka, agronom i Paweł Kozak, członek zarządu
Linia czarnej porzeczki
Linia czarnej porzeczki
Klasa stawia na produkcję malin pod osłonami
W malinowym tunelu
Powstaje coraz więcej nasadzeń malin. N/z Mirosław Michalski
Maliny są dorodne. N/z Michał Michalski
Linia malin

Zobacz także

Zobacz wszystkie

POZOSTAŁE TYTUŁY WYDAWNICTWA

Hortpress Sp. z o. o. | Realizacja Azure