r e k l a m a

Partner serwisu


Relacje

Wicepremier Morawiecki u sadowników

4 października w zakładzie produkcyjnym firmy Świeży Owoc sp. z.o.o. w Modrzewinie k. Goszczyna odbyła się konferencja prasowa Wicepremiera, Ministra Rozwoju i Finansów – Mateusza Morawieckiego, podczas której informowano o planach wsparcia branży sadowniczej.

Konferencję poprzedziła wizyta M. Morawieckiego w jednym z podgrójeckich sadów.  Wicepremier został przyjęty w sadzie Ewy i Andrzeja Mrozów w Kozietułach Nowych koło Grójca (na zdjęciu), gdzie mógł zapoznać się z uwarunkowaniami produkcji sadowniczej.

Podczas konferencji zaprezentowano raport „Przetwórstwo owoców i warzyw. Znaczenie w przemyśle spożywczym i rozwój sektora w Polsce”, opracowany przez PKO Bank Polski.  Jak oceniają eksperci Banku znaczenie polskiego sektora przetwórstwa owocowo-warzywnego dynamicznie wzrasta. Motorem jego rozwoju jest powiększająca się baza surowcowa oraz rosnąca sprzedaż na eksport. Polska jest największym w UE eksporterem zagęszczonego soku jabłkowego, owoców mrożonych i drugim największym eksporterem przetworzonych grzybów. Rosnąca wiedza o odpowiednim przygotowaniu owoców i warzyw do długotrwałego transportu sprawia, że polskie firmy coraz chętniej eksportują świeże owoce, co pozwala im zdobywać nawet tak odległe rynki jak chiński.

Polskie przedsiębiorstwa powinny być silne we wszystkich branżach, ale musimy też mieć swoje specjalności – jedną z nich jest przemysł rolno-spożywczy, w tym sadownictwo. Nasze owoce są znane na wielu rynkach. Musimy tę pozycję umacniać i rozszerzać. Rozwój firm, także małych i średnich, nie jest możliwy bez eksportu. Polska musi prowadzić przedsiębiorczą ekspansję – nie tylko do krajów UE, ale również na perspektywiczne, rozwijające się rynki. Chcemy by nasza żywność zajęła na nich czołowe miejsce. Wsparcie państwa – prawne, finansowe czy promocyjne – musi być dopasowane do potrzeb producentów, bo oni już dziś skutecznie konkurują jakością – powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki.

Małe i średnie przedsiębiorstwa są filarem polskiej gospodarki. Cieszy nas fakt, że coraz częściej myśląc o rozwoju, przedsiębiorcy doceniają potencjał rynków zagranicznych. Dzięki rosnącemu eksportowi przetworów owocowych i warzywnych, rośnie znaczenie tego sektora dla krajowej gospodarki. PKO Bank Polski wspiera wysiłek polskich firm pomagając im rozwijać się zarówno w kraju, jak i za granicą – mówił z kolei Rafał Antczak, Wiceprezes Zarządu PKO Banku Polskiego.

Coraz ważniejsza część gospodarki!

Szybkie tempo wzrostu wartości sprzedanej sektora przetwórstwa owocowo-warzywnego na tle branży spożywczej powoduje wzrost znaczenia tej części gospodarki. Czynnikiem rozwoju jest dostęp do szerokiej i stale zwiększającej się bazy surowcowej. M.in. za sprawą rosnącej krajowej konsumpcji mrożonek warzywnych oraz większej sprzedaży na eksport, coraz więcej upraw warzyw prowadzonych jest z przeznaczeniem na przetwórstwo. Więcej surowca dostarcza także sektor owocowy. Polska jest największym w UE i drugim na świecie producentem jabłek, liderem w unijnej produkcji malin, wiśni oraz czarnych porzeczek, a także znaczącym producentem truskawek i warzyw gruntowych. W latach 2011–2016 produkcja owoców w Polsce wzrosła o 36%, głównie za sprawą zwiększenia produkcji jabłek aż o 46%.

Wzrasta eksport

Eksport jest głównym kanałem zbytu dla branży przetwórstwa owocowo-warzywnego. W 2016 r. na rynki zagraniczne trafiło odpowiednio 80% i 54% krajowej produkcji przetworów owocowych i warzywnych. Głównym rynkiem zbytu są kraje Unii Europejskiej. Z danych Eurostatu wynika, że w 2016 r. na rynek UE trafiło 76% eksportu mrożonych warzyw z Polski, 79% mrożonych owoców i 91% zagęszczonego soku jabłkowego. Powoli nasycający się rynek unijny stwarza jednak konieczność pozyskiwania rynków poza UE. Negatywny wpływ na polski eksport, szczególnie owoców i warzyw mrożonych, miało rosyjskie embargo wprowadzone w sierpniu 2014 r. Jednak jego skutki zostały już zniwelowane, a eksport polskich przetworów owocowych i warzywnych przewyższa już poziom roku 2014.

Cydr bez akcyzy!

Rosyjskie embargo znacząco utrudniło eksport jabłek na wschód. Sadownicy i producenci napojów znaleźli sposób na zagospodarowanie nadwyżki owoców. Zaczęto produkować cydr, który został dobrze przyjęty przez Polaków. Pewne ograniczenia w rozwoju tego rynku związane są z akcyzą, którą cydr także został obłożony. Dziś w zależności od stężenia alkoholu w cydrze stawka akcyzy wynosi 97 lub 158 zł za hektolitr gotowego napoju. Dodatkowo kłopotliwy jest też obowiązek banderolowania takich napojów. Ministerstwo Finansów proponuje zerową stawkę, czyli w zasadzie rezygnację z akcyzy na cydr i dodatkowo zwolnienie z obowiązku banderolowania. Podobne rozwiązania już teraz obowiązują w wielu krajach UE (Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Hiszpania, Luksemburg, Portugalia, Rumunia, Słowenia i Włochy). Chociaż w księgowym rozrachunku oznacza to mniejsze wpływy budżetowe z tytułu akcyzy rzędu 11–20 mln zł rocznie, to jednocześnie powoduje obniżenie cen detalicznych o około 10%, a przez to ułatwienie nie tylko dla konsumentów, ale też, poprzez obniżenie kosztów, dla rozwoju przedsiębiorczości.

Pozostałe tematy

Podczas konferencji M. Morawiecki poinformował także o chęci dalszego wsparcia przez rząd polskiej produkcji owocowo-warzywnej oraz eksportu na nowe rynki, m.in. chiński czy indyjski. Opracowywane są także kolejne rozwiązania prawne dotyczące pracy sezonowej. Uzgodniono m.in. przyjęcie specjalnych regulacji ryczałtowego zatrudniania krótkoterminowego pracowników, które tyczą się głównie prac w rolnictwie. Regulacje te mają ułatwić m.in. ogrodnikom zatrudnianie pracowników na czas od jednego do czterech miesięcy.

Źródło: Ministerstwo Rozwoju, fot. B. Kosiński/MR

Galeria zdjęć

Tagi:

Zobacz także

r e k l a m a



r e k l a m a

Sad Nowoczesny 12/2017
MRÓZ, PRZYMROZEK