poniedziałek, 21 Kwietnia 2014

SZKÓŁKARSTWO

DATA PUBLIKACJI: 08.11.2012
AUTOR: Prof. Eberhard Makosz

Szkółkarstwo sadownicze i sadownictwo w Polsce


Szkółkarstwo sadownicze i sadownictwo w Polsce

Nadal bardzo aktualne jest od dawna powtarzane powiedzenie „interes sadownika zaczyna się w szkółce”. Od jakości materiału wyjściowego i odmiany bardzo zależy wynik ekonomiczny w produkcji owoców. Dlatego powinien istnieć ścisły związek między producentami owoców oraz drzewek i sadzonek. Jak to wygląda w naszym kraju?

Szkółkarstwo sadownicze w Polsce
Od początku rozwoju towarowego sadownictwa, krajowe szkółkarstwo sadownicze zawsze, zwłaszcza pod względem ilościowym, pokrywało zapotrzebowanie na materiał wyjściowy do zakładania sadów i plantacji. Dostosowywało się do wymagań producentów owoców pod względem formy drzewek, odmian i podkładek. Od poziomu produkcji zależał rozwój naszego sadownictwa. Do pewnego czasu szkółkarstwo sadownicze nadawało tempo i kierunki rozwoju. W okresie gospodarki rynkowej, sadownicy wyznaczają kierunek produkcji owoców w Polsce. W związku z tym szkółkarze muszą się dostosować do potrzeb i wymagań producentów owoców. 

Na rozwój polskiego szkółkarstwa sadowniczego duży wpływ miała nauka sadownicza i wybitni profesorowie sadownictwa. W zakresie produkcji drzewek największe zasługi mieli profesorowie: Jan Ślaski, Aleksander Rejman i Alojzy Czynczyk, a także różne firmy szkółkarskie, m.in. należące do rodzin: Hoserów, Ulrichów oraz Ślaskiego i Gałczyńskiego. 

Wielkość produkcji drzewek i sadzonek
Liczby zestawione w tabeli 1. obrazują rozwój produkcji kwalifikowanych drzewek podstawowych gatunków uprawianych w kraju w okresie powojennym. Od 1952 do 2011 roku produkcja wzrosła o około 400%. W każdym roku zawsze najwięcej produkowano jabłoni – od 50 do 70%. Łączna produkcja drzewek jabłoni, wiśni, śliw, grusz i czereśni rocznie wynosiła od 3 do 4 mln sztuk w latach 1952–1970, a później – do 1988 roku – od 5 do 7 mln sztuk. Zdecydowany wzrost produkcji nastąpił po 1989 roku, kiedy zaczęto zakładać bardziej nowoczesne sady z większą liczbą drzewek na hektarze. Znamienny jest znaczący wzrost produkcji drzewek wiśni, co było związane z dużym zapotrzebowaniem na owoce ze strony przemysłu przetwórczego. Duże różnice w produkcji drzewek śliw (1989 r.) czy czereśni (2008 r.) wynikały z okresowego zapotrzebowania na drzewka.

W produkcji drzewek zachodziły duże zmiany, zwłaszcza po 1995 roku. Zmieniła się struktura podkładek. Malał udział podkładek generatywnych, a wzrastał podkładek wegetatywnych. Dobrym przykładem są podkładki jabłoni (tab. 2). W 1970 roku udział podkładek generatywnych wynosił 83%, a 40 lat później – 1%. Z wegetatywnych podkładek dominuje ‘M.9’ i jej sporty – około 42%.

Zmienił się także typ drzewek – z wysokopiennych przez niskopienne na silnie rosnących podkładkach do okulantów czy dwuletnich drzewek z jednoroczną koroną z licznymi pędami bocznymi na wegetatywnych podkładkach. Te ostatnie są teraz najbardziej poszukiwanymi drzewkami, także przez naszych producentów jabłek. Z takich drzewek zbiera się 2–3 kg jabłek w drugim roku po posadzeniu. Takie drzewka jabłoni, jako pierwszy w Polsce, produkuje od 20 lat Tadeusz Pagacz. Do tej pory wyprodukował około 1,0 mln takich drzewek jabłoni, które w całości wykorzystano do założenia nowoczesnych sadów jabłoniowych. 

W okresie powojennym bardzo zmieniła się również struktura odmianowa wszystkich gatunków. Stare odmiany zastąpiono nowymi, bardziej plennymi. Na przykład najpierw stare odmiany europejskie zastąpiono nowymi, amerykańskimi, jak: ‘McIntosh’, ‘Jonathan’ czy ‘Bankroft’. Teraz w nowych nasadzeniach dominują sporty odmian: ‘Golden Delicious’, ‘Gala’, ‘Jonagold’, ‘Šampion’ i ‘Idared’ oraz polskiej odmiany ‘Ligol’. 

Jednak najważniejsza zmiana to produkcja drzewek wolnych od wirusów. Takie drzewka jako pierwsi produkowali Holendrzy już 50 lat temu. Rozwój produkcji drzewek wolnych od wirusów był jedną z większych rewolucji w światowym szkółkarstwie i sadownictwie. Obecność jednego wirusa może obniżyć plon o 30%, a mikoplazmy nawet o 90%. W naszym kraju produkcję takich drzewek rozpoczął Ośrodek Produkcji Elitarnego Materiału Szkolarskiego w Prusach w 1995 roku. 

Jedna ze słabych stron naszej produkcji drzewek to niska ich jakość. Szacuje się, że tylko około 30% drzewek posiada cechy wysokiej jakości. Jest to główny powód zakupu drzewek w krajach zachodniej Europy. Z tego powodu w ostatnich 10 latach polscy sadownicy mogli zakupić tam nawet kilkaset tysięcy drzewek jabłoni.

Oprócz drzewek kwalifikowanych produkuje się niekwalifikowane, tzw. CAC, na poziomie 10–12 mln sztuk. Po uwzględnieniu ich, łączna produkcja drzewek pięciu gatunków przekroczy 20 mln sztuk. Jest to największa produkcja w Europie, a może już na świecie.

Na podkreślenie zasługuje eksport, zwłaszcza drzewek jabłoni i wiśni, głównie do krajów wschodniej Europy. W ostatnich 10 latach wyeksportowano tam około 20 mln drzewek tych dwóch gatunków do zakładania sadów. Inna forma eksportu drzewek niższej jakości to zaopatrywanie zachodnioeuropejskich sklepów ogrodniczych. 

W tabeli 1. zestawiono także wielkość produkcji kwalifikowanych sadzonek 4 gatunków roślin jagodowych. Ogromny wzrost po 1982 roku, związany jest z dynamicznym rozwojem tych upraw, w związku z dużym zapotrzebowaniem na owoce przez przemysł przetwórczy. Znamienny jest spadek liczby kwalifikowanych sadzonek maliny i stosunkowo mała liczba sadzonek porzeczki czarnej. Przyczyny i skutki tego zjawiska wymagają oddzielnej analizy. Wiadomym jest, że zdecydowaną większość plantacji zakłada się z sadzonek pobieranych z owocujących plantacji truskawki i maliny czy z pędów owocujących krzewów porzeczki czarnej. 

Powierzchnia szkółek i liczba gospodarstw szkółkarskich
W roku 1948 powierzchnia szkółek wynosiła 673 ha, a ich liczba zaledwie 253. W roku 1955 ogólna powierzchnia szkółek wynosiła 1153 ha, w tym tylko 311 ha stanowiły szkółki prywatne. W liczbie 525 szkółek 153 były w państwowych gospodarstwach. W latach 1952–1991 powierzchnia rejestrowanych szkółek wahała się od 1000 do 1900 ha, a w latach 1990–1991 – wynosiła około 1500 ha. Powierzchnia tzw. dzikich szkółek mogła wynieść kilkaset hektarów. Średnia powierzchnia szkółek nie przekraczała 1 ha. 

Aktualnie powierzchnia szkółek wynosi około 800 ha, a ich liczba tylko 420. W tej liczbie znajdują się gospodarstwa posiadające powierzchnię kilkudziesięciu hektarów, które są wyposażone w najnowszy sprzęt oraz w chłodnie do przechowywania drzewek. Produkują kilkaset tysięcy drzewek. Warto podkreślić, że przy podobnej produkcji drzewek, mniejsza jest powierzchnia szkółek, co świadczy m.in. o wyższej wydajności z jednostki powierzchni. Trwa trend w zwiększaniu liczby dużych gospodarstw, a zmniejszaniu niewielkich gospodarstw szkółkarskich.

Związek szkółkarstwa z sadownictwem
Nadal bardzo aktualne jest od dawna powtarzane powiedzenie „interes sadownika zaczyna się w szkółce”. Od jakości materiału wyjściowego i odmiany bardzo zależy wynik ekonomiczny w produkcji owoców. Dlatego powinien istnieć ścisły związek między producentami owoców oraz drzewek i sadzonek.

W naszym kraju około 90% drzew rosnących w sadach zostało wyprodukowane w różnych szkółkach. Inaczej jest w uprawie roślin jagodowych. Tam ten udział waha się od 30 do 50%. Jakość drzewek, zwłaszcza jabłoni, produkowanych w kraju, miała wielki wpływ na rozwój produkcji jabłek. W ciągu 20 lat wzrosła z około 1,5 do 3 mln ton. Taki wzrost był możliwy dzięki tzw. sadom karłowym z liczbą 3000–4000 drzew na hektarze. Gdyby polscy szkółkarze nie zdołali tak szybko wyprodukować drzewek jabłoni na podkładce ‘M.9’, nie bylibyśmy największym producentem jabłek w Europie i trzecim na świecie. Także w uprawie innych gatunków zaszły duże zmiany, głównie dzięki zaopatrzeniu producentów owoców w atrakcyjny materiał wyjściowy, produkowany w kraju. Te szybkie zmiany w produkcji atrakcyjnych drzewek pod względem formy, podkładki i odmiany zasługują na uznanie i podziękowanie. 

Organizacja polskiego szkółkarstwa
W marcu 1992 roku grupa polskich szkółkarzy zorganizowała stowarzyszenie pod nazwą: „Stowarzyszenie Producentów Elitarnego Materiału Szkółkarskiego”, które po dwóch latach zmieniło nazwę na „Stowarzyszenie Producentów Wysokiej Jakości Materiału Szkółkarskiego”, a od 2005 roku na „Stowarzyszenie Polskich Szkółkarzy”. W tym dwudziestoletnim okresie powstawały inne organizacje szkółkarskie, które jednak już nie istnieją. 

Stowarzyszenie Polskich Szkółkarzy aktualnie zrzesza 64 szkółkarzy (15%), którzy posiadają zróżnicowaną powierzchnię i wielkość produkcji drzewek. Są małe, ale też duże z powierzchnią kilkudziesięciu hektarów i produkcją ponad 500 tys. drzewek rocznie. Ogólna powierzchnia szkółek członków Stowarzyszenia wynosi około 350 ha (45% powierzchni wszystkich szkółek). Na tej powierzchni produkcja drzewek wynosi około 80% kwalifikowanych drzewek w kraju. Prawie 100% tych drzewek jest wolnych od wirusów. W kilku szkółkach Stowarzyszenia produkcja drzewek jest na wysokim, światowym poziomie. Niestety, ale w wielu jeszcze za dużo jest drzewek niskiej jakości. Duże gospodarstwa członków posiadają najnowocześniejszy sprzęt oraz chłodnie do przechowywania drzewek oraz deszczownie do nawodnienia drzewek. Także pod tym względem nie różnią się od największych i najlepiej wyposażonych gospodarstw szkółkarskich w Europie. Udział w eksporcie drzewek wynosi około 60%. 

Ważną rolą Stowarzyszenia jest promowanie polskiego szkółkarstwa sadowniczego za granicą. Członkowie Stowarzyszenia biorą udział w targach, wystawach i konferencjach. Tylko dzięki tej działalności znane jest polskie szkółkarstwo, nie tylko w Europie. Dzięki tym kontaktom, na bieżąco upowszechniają nowe, atrakcyjne odmiany w naszym kraju. Inna ważna zaleta to utrzymanie ścisłych kontaktów z polskimi sadownikami. W ten sposób dobrze poznają potrzeby i wymagania, do których się szybko dostosowują. Nie wyobrażam sobie rozwoju nie tylko nowoczesnego szkółkarstwa, ale i sadownictwa, bez dobrej działalności Stowarzyszenia. Na szczególne słowa uznania i podziękowania zasługuje pan Piotr Kaczor, który od stycznia 2000 r. nieprzerwanie jest prezesem zarządu. Ma ogromne zasługi w rozwoju szkółkarstwa w Polsce.

Przyszłość krajowego szkółkarstwa sadowniczego 
We właściwym kierunku rozwija się produkcja drzewek, zwłaszcza pod względem wielkości oraz struktury gatunkowej i odmianowej. Problemem jest poprawa jakości drzewek – z około 30 do co najmniej 60% całej krajowej produkcji. Przy aktualnym poziomie jakości nie będziemy konkurencyjni nie tylko na rynku krajowym, ale zwłaszcza – zagranicznym. Od poprawy jakości zależy dalszy rozwój produkcji drzewek. Pragnę mocno podkreślić, że wzrost produkcji drzewek jest tylko wtedy uzasadniony, jeśli istotnie poprawi się ich jakość. A są szanse na wzrost produkcji drzewek wobec spadku produkcji owoców w wielu krajach zachodniej Europy, a możliwości wzrostu w naszym kraju, zwłaszcza jabłek i wiśni. W najbliższych latach może wzrosnąć zapotrzebowanie na drzewka jabłoni i wiśni. 

Wielu producentów drzewek wysokiej jakości ma problemy z powiększeniem produkcji na skutek braku powierzchni ziemi nadającej się pod szkółki. To może istotnie zahamować wzrost produkcji drzewek. 

Inaczej przedstawia się produkcja sadzonek roślin jagodowych. Z różnych powodów, głównie ekonomicznych, zbyt dużo plantacji zakłada się z niekwalifikowanych sadzonek. Na plantacjach zakładanych z sadzonek pobieranych z owocujących roślin, zawsze będą istotnie niższe plony. Jest to jeden z podstawowych powodów niskich średnich plonów w naszym kraju, zwłaszcza truskawki, maliny i porzeczki czarnej. Nie jest to problem szkółkarzy, a sadowników. Jeśli wzrośnie zapotrzebowanie na kwalifikowany materiał wyjściowy, na pewno szybko wzrośnie ich produkcja.

Na opłacalną produkcję drzewek i sadzonek największe szanse będą miały większe szkółki, prowadzone przez fachowych i przedsiębiorczych szkółkarzy, gospodarstwa wyposażone w niezbędny sprzęt, inwestujące i produkujące powyżej 100 tys. drzewek czy ponad 500 tys. sadzonek truskawki wysokiej jakości, wolnych od wirusów. Takie gospodarstwa będą odgrywały zasadniczą rolę na krajowym i zagranicznym rynku szkółkarskim. Są one potrzebne, jeśli chcemy być konkurencyjni. 

Jestem optymistą, gdyż jest szansa na wzrost produkcji i mamy już wiele gospodarstw szkółkarskich, które produkują drzewka i sadzonki na wysokim, światowym poziomie. 

Tab. Źródło: PIORIiN, Warszawa

Fot. Joanna Najda

 



KOMENTARZY: 0
TWOJA OCENA:
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 4.7 z 5. 3 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Dodaj komentarz

Nick:
Treść komentarza:

Wpisz kod z obrazka:

Jeżeli chcą Państwo zamieścić komentarz do tego artykułu, prosimy o wypełnienie znajdującego się po lewej formularza.

Państwa komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora. Hortpress Sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy bez konieczności podania powodu.

Prezentowane komentarze nie przedstawiają stanowiska Hortpress Sp. z o.o., a jedynie ich autorów.

CZASOPISMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

Kwiecień 2014
ponwtśrczwptsobnie
 010203040506
0708091011
XXII Targi Rolne AGROTECHNIKA 2014
XXII Targi Rolne AGROTECHNIKA 2014
14151617181920
21222324252627
282930    

Polityka cookies

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Szczegółowe informacje o celu ich używania i zmianie ustawień znajdują się w Polityce prywatności.