Dzwonek  Czytaj prenumeratę już od 153 zł  Skorzystaj

Kobieca strona sadownictwa, czyli jak panie radzą sobie z sadem

Kobieca strona sadownictwa, czyli jak panie radzą sobie z sadem

Gospodarstwo Aliny Paluch ma już kilkadziesiąt lat. Wcześniej prowadzone było przez jej wujostwo. – Od połowy lat 90. zaczęłam pomagać w gospodarstwie. Później, po śmierci wujka, została tylko ciocia i musiałam się wszystkim zająć – mówi pani Alina.

Gdy moja córka Justyna po studiach wróciła na wieś, chciała prowadzić firmę. Wówczas myślała, że sytuacja w sadownictwie szybko się nie zmieni. Niestety, tylko przez jeden sezon na rynku jabłek było po staremu, później z roku na rok robiło się coraz gorzej. Musiałyśmy więc przekształcić nasze gospodarstwo. Poszłyśmy w kierunku małego przetwórstwa, otworzyłyśmy tłocznię i zaczęłyśmy produkować soki – dodaje pani Alina.

2020 r okazał się najtrudniejszy od początku gospodarowania w sadzie

Na początku soki były nowością i popyt na nie był duży. Później sadowników, którzy również zaczęli tłoczyć soki na własne potrzeby i na sprzedaż, zaczęło przybywać. W związku z tym pani Alinie coraz trudniej było znaleźć odbiorców na soki. Pomimo trudności jakoś jej tłocznia funkcjonowała.

Aż przyszedł rok 2014... – Grad zniszczył nam 92% plonu, Rosja wprowadziła embargo na owoce i trzeba było szukać nowych rynków zbytu. Wszystkie zebrane jabłka przeznaczyłyśmy na soki. W 2015 r. zaczęłyśmy produkować sok w buteleczkach, żeby dostarczać go do restauracji. Naszymi odbiorcami zostały również szkoły i przedszkola. – W tym samym roku bowiem wprowadzone zostało w życie rozporządzenie dotyczące zdrowej żywności w takich właśnie placówkach – wspomina pani Alina. – Myślałyśmy z córką, że już wszystko się unormuje. Szkoły i przedszkola są stałymi odbiorcami, płacą zawsze i na czas. Do jednej placówki idą wprawdzie niewielkie ilości soków, ale gdy było ich więcej, to zapewniały nam względną stabilizację.

Niestety, przyszedł pandemiczny rok 2020, kiedy to szkoły i przedszkola zostały zamknięte. – Gospodarstwo znowu trzeba przeorganizowywać, tylko już teraz nie mamy pomysłu, w jakim kierunku – dodaje gospodyni.

Popyt na lokalne produkty stanowi dodatkowy dochód dla gospodarstwa

W międzyczasie w 2015 r. panie Alina i Justyna wybudowały sklep z lokalnymi produktami. – Okazało się, że na naszym terenie jest sporo turystów zainteresowanych zakupem tego typu żywności. W okresie od maja do października to nawet fajnie funkcjonuje – mówi A. Paluch.

Lokalny inkubator przetwórstwa rolno-spożywczego

Z kolei w 2018 r. gospodynie podjęły wyzwanie, jakim było rozpoczęcie budowy pierwszego komercyjnego inkubatora przetwórstwa rolno-spożywczego w Polsce. Otwarcie tego obiektu zaplanowane było na 26 marca 2020 r., ale niestety 15 marca wprowadzony został lockdown, który zniweczył wszystkie nasze plany dotyczące uruchomienia inkubatora. – W jego budowę włożyłyśmy mnóstwo energii, pracy, serca, nie mówiąc już o pieniądzach, ale nie działa to tak, jak powinno. Potrzebujemy wsparcia ze strony urzędów i instytucji mających kontakt z rolnikami, aby uczyli ich tego, że mogą korzystać z tego inkubatora i mogą sami coś robić – przetwarzać swoje produkty i je później sprzedawać. Czekamy, aż ten nasz inkubator w końcu ruszy.

Przeczytaj cały artykuł w wersji premium dla prenumeratorów

Dla prenumeratorów

0,00 zł

Zaloguj się

Pojedynczy artykuł

3,69 zł

/ za artykuł

Kup artykuł

Prenumerata roczna

123,00 zł

/ za rok

Kup prenumeratę

Podobne artykuły

Sad Nowoczesny

Sad Nowoczesny 12/2021

magazine cover image KUP PRENUMERATĘ ZOBACZ E-WYDANIE

PogodaPoznań

temp. min./max.

0°C/3°C

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody