Wzrosło ryzyko infekcji wtórnych parcha jabłoni

Wzrosło ryzyko infekcji wtórnych parcha jabłoni

Deszczowa aura sprzyja wtórnym infekcjom parcha jabłoni. Praktycznie w każdym sadzie, nawet dobrze chronionym, można znaleźć plamy, które są źródłem infekcji. Ponieważ do tej pory zabiegów przeciwko tej chorobie sadownicy wykonali sporo, skurczyły się możliwości rotacji substancji aktywnych. Jak zatem ograniczyć rozwój choroby?

W wyniku obfitych opadów deszczu, które nawiedzają Polskę od wielu tygodni, ryzyko infekcji wtórnych parcha jabłoni bardzo się zwiększyło. Na plamach tworzy się stadium konidialne grzyba. Niestety, jego zarodniki mogą stanowić źródło infekcji wtórnych aż do końca sezonu wegetacyjnego. Czasem zdarza się, że choroba przebiega bezobjawowo na dojrzałych owocach, a ujawnia się dopiero podczas przechowywania jabłek jako parch przechowalniczy.

W tym roku z uwagi na ciągłe opady dość ciężko było o odpowiednie okno pogodowe, by wykonywać zabiegi przeciwko parchowi czy innym chorobom. Poza tym niskie temperatury w maju uniemożliwiły korzystanie z interwencyjnych środków ochrony roślin. Nie wszyscy mieli więc szansę zastosować pełen program ochrony przed parchem. A padające od kilku tygodni deszcze sprawiły, że teraz nawet w bardzo szczelnie chronionych sadach można znaleźć plamy na liściach lub owocach. 


O ile plam jest stosunkowo niewiele, zabiegi można wykonywać rzadziej – co dwa, trzy tygodnie. Jeśli jednak tych plam znajdujemy dużo, trzeba zintensyfikować ochronę i zabiegi wykonywać nawet co 6 -7 dni. Będzie to oczywiście uzależnione od przebiegu pogody, ale na nadchodzący tydzień synoptycy znów przewidują opady.  

Jeśli zaś chodzi o dobór preparatów do ochrony, większość sadowników nie ma już wielkiego pola do popisu. Po intensywnej wiosennej ochronie możliwości rotacji substancji aktywnych są dużo mniejsze. Zostaje właściwie ochrona zapobiegawcza oparta o kaptany.  

Ale oprócz standardowych rozwiązań warto sięgnąć po preparaty biologiczne, które nie zostawiają pozostałości, np. Armicarb (dwuwęglan potasu) czy Plantivax (laminaryna). Można je stosować na przemian z kaptanami.

ksz

Szpalerowa uprawa porzeczek. Czy stanie się dochodową alternatywą?

Komentarze

Podobne artykuły

Sad Nowoczesny

8/20

KUP PRENUMERATĘ ZOBACZ E-WYDANIE

PogodaPoznań

temp. min./max.

17°C/25°C

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody