Dzwonek  Czytaj prenumeratę już od 167 zł  Skorzystaj

Z wartością dodaną czy z dodatkiem koncentratu?

Z wartością dodaną czy z dodatkiem koncentratu?

Coraz większa liczba oferowanych produktów do nawożenia dolistnego zawiera nowoczesne formuły ułatwiające pobieranie składników odżywczych. Sadownicy chętnie sięgają również po produkty wzbogacone w aminokwasy lub po koncentraty aminokwasowe, które zapewniają szybsze i lepsze wykorzystanie dostarczanych im substancji. Produkty te bardzo często pozwalają również zminimalizować następstwo wielu stresów, jakim poddawane są rośliny w trakcie uprawy.

Efekt widoczny po wejściu do sadu Ubiegły sezon dla Jarosława Nowaka, prowadzącego 21 ha gospodarstwo sadownicze (na około 15 ha rosną drzewa owocowe – jabłonie, wiśnie i grusze), był wyjątkowo niesprzyjający pod względem plonowania drzew. Blisko 70% zapowiadającego się plonu zostało zniszczone w czasie wiosennych przymrozków – temperatura w okresie kwitnienia spadła tutaj poniżej –7°C. Był to i tak – jak uważa sadownik – dobry rezultat, gdyż w większości okolicznych gospodarstw majowe przymrozki zniszczyły cały plon. Tutaj udało się zebrać trochę owoców dzięki temu, że część kwater zlokalizowana jest na lekkim wzniesieniu, a także dzięki intensywnemu nawożeniu. Jednym z przetestowanych w praktyce produktów jest np. Basfoliar Activ, który produkowany jest na bazie ekstraktu z alg morskich Ecklonia Maxima i zawiera hormony roślinne (auksyna, cytokinina, giberelina, kwas indolooctowy i pochodne), aminokwasy (glicyna, alanina, walina, leucyna, izoleucyna, seryna, treonina, tyrozyna, lizyna, kwas asparaginowy, prolina i inne), witaminy (A, B, C i E) oraz makro- (azot, fosfor, potas) i mikroelementy. Taka kompozycja składników produktu sprawia, że efekt jego aplikacji jest natychmiast widoczny. Nawóz ten aplikowany jest w całym sadzie 2 lub 3 razy w sezonie – pierwszy raz około 10 dni po kwitnieniu. Kolejne zabiegi wykonywane są mniej więcej co 3 tygodnie. Produkt poprawia kondycję liści, wzrost drzew, a także wpływa na ich zdrowotność.

Jaroslaw_Nowak_coraz_lepiej_ocenia_uzywane_w_swoim_gospodarstwie_biostymulatory Fot. 1. Jarosław Nowak

Od kilku lat w gospodarstwie wykorzystywany jest również posypowo nawóz mineralny NovaTec, który zawiera dodatek inhibitora nitryfikacji DMPP. Dzięki temu azot zawarty w nawozie uwalnia się stopniowo i nie ma obawy, że zostanie wymyty. – Od czasu wprowadzenia tego produktu widzę, że drzewa mają umiarkowany i stały wzrost. Rocznie podaję go 150–200 kg/ha w mieszaninie z saletrą wapniową, co zmniejsza koszty nawożenia. Preparat ten jest również źródłem szybko dostępnego azotu w początkowym okresie wzrostu drzew. Wszystkie kwatery mam również nawadniane, w przyszłości planuję tę instalację wykorzystać do fertygacji – informuje Jarosław Nowak (fot. 1). NovaTec zawiera także fosfor, potas i magnez. Jest więc pełnowartościowym bezchlorkowym nawozem NPK o wydłużonym działaniu.

Sadownik pozytywnie ocenia również nawozy z serii Pentakeep, które wzbogacone są kwasem 5-aminolewulinowym (ALA). Preparat ten zawiera azot, magnez i mikroelementy doskonale zbilansowane względem wymagań pokarmowych roślin, co w połączeniu z naturalnym aktywatorem fotosyntezy (ALA) daje dobry efekt w postacie nie tylko wyższego plonu, ale również jego wysokiej jakości. Produkty te – jak informuje J. Nowak – dobrze sprawdzały się, m.in. w kwaterze z odmianą ‘Topaz’.

W gospodarstwie realizowane jest także wdrożenie z pełnym programem nawożenia dolistnego drzew opracowanym przez firmę COMPO. W ubiegłym – wyjątkowo niesprzyjającym produkcji roku – dzięki temu programowi (w sumie wykonano 20 zabiegów nawożenia dolistnego) owoce mimo wszystko były dobrej jakości. Użyto tutaj takich produktów, jak: BasfoliarR SP 20-20-20 (dawna nazwa to Nitrophoska foliar czerwona), BasfoliarR SP 7-12-40 (Nitrophoska foliar zielona), BasfoliarR SP 13-40-13 (Nitrophoska foliar fioletowa), Nutribor, Basfoliar Combi-Stipp, Basfoliar Aktiv, a także nawozy Miller InCa i chlorek wapnia. – Było to bardzo dużo zabiegów, ale jeśli nawozy te będzie można łączyć używanymi środkami ochrony roślin i ich końcowa cena będzie do zaakceptowania. Program zapowiada się bardzo dobrze, gdyż efekt – a więc plon i jego jakość – były w tej kwaterze wyjątkowo dobre, jak na rok z przymrozkami – uważa J. Nowak. Dodatkowo, mimo że owoce nie miały nasion, nie były porażone przez gorzką plamistość podskórną i miały także dobrą jędrność. W tym roku kontynuowany jest ten program nawożenia, jednak z uwagi na korzystniejsze warunki pogodowe – a więc brak przy- mrozków – liczbę zabiegów nawożenia dolistnego znacznie ograniczono.

_Gala_Schnitzer__Schniga____jej_drzewka_sprowadzono_z_Wloch_za_posrednictwem_firmy_Felimpex_z_Julianowa Fot. 2. ‘Gala Schnitzer’ Schniga®

Dosyć ważną odmianą w uprawie w tym gospodarstwie jest ‘Gala’ – rosną tutaj jej trzy mutanty: ‘Gala Royal’, ‘Gala Must’ oraz ‘Gala Schnitzer’ Schniga®. W przypadku tej ostatniej drzewka zakupiono we Włoszech (fot. 2). Materiał ten był bardzo wysokiej jakości i już w drugim roku po posadzeniu pozwolił uzyskać plon jabłek rzędu 7 kg z drzewa. Chcąc poprawić wielkość jabłek u tej odmiany stosuje się m.in. Goëmar BM 86 – pierwszy raz w okresie kwitnienia i drugi – po kwitnieniu.

W celu stymulacji lepszego wzrostu słabej jakości drzewek (fot. 5), które posadzono na zmęczonym stanowisku, użyto produktu aminokwasowego Kendal. Jest to aktywator naturalnej odporności, na bazie ekstraktów roślinnych. Zawiera glutation, oligosacharydy oraz saponiny. Uruchamiając aktywność metaboliczną roślin nie tylko pobudza te drzewka do lepszego wzrostu, ale również zwiększa ich naturalną odporność na patogeny grzybowe.

W Grupie Doradztwa Celowego O tym, że samo nawożenie dolistne bez uprawy drzew w żyznej glebie nie wystarczy informował Adam Fura, dyrektor Sandomierskiego Oddziału ODR w Modliszewicach, podczas spotkania w ramach Grupy Doradztwa Celowego, jakie 9 maja odbyło się w siedzibie grupy producentów „Józefów Sad” w Józefowie nad Wisłą. W większości sadów, na skutek ograniczenia stosowania materii organicznej i równocześnie intensywnego nawożenia mineralnego oraz aplikacji wielu środków chemicznych, konieczne są ulepszacze glebowe. Mogą nimi być, np. preparaty zawierające kwasy humusowe oraz różnego rodzaju produkty z efektywnymi mikroorganizmami. A. Fura omówił również najważniejsze zabiegi związane z ochroną gatunków ziarnkowych, pestkowych oraz jagodowych w okresie od końca kwitnienia i zaraz po kwitnieniu. Okazuje się, że i w tych zaleceniach bardzo ważną rolę odgrywają preparaty wzbogacane w aminokwasy, jak również same tylko koncentraty aminokwasowe.

Niestety w tym roku już na początku maja można było spotkać sady, w których na skutek spóźnionych pierwszych zabiegów fungicydowych lub zbyt delikatnie prowadzonej ochrony na pierwszych liściach widoczne są plamy parcha jabłoni. W tych sadach konieczne było opryskiwanie drzew zaraz po kwitnieniu preparatami z grupy IBE. Najlepszym rozwiązaniem był Score 240 SC. Chcąc jednak użyć tego preparatu, należy pamiętać, że temperatura w czasie zabiegu powinna wynosić minimum 15°C i na takim poziomie utrzymywać się jeszcze przez co najmniej 3 godziny. Preparat ten należało użyć w dużej dawce wody. Następnie po 96 godzinach należało skorzystać z podobnego produktu, ale już w połączeniu z fungicydem kontaktowym. Według A. Fury, w trakcie stosowania programu wyniszczającego parcha jabłoni, do takiego zabiegu warto dodać jeden z koncentratów aminokwasowych, co znacznie poprawi skuteczność zabiegu. W tych sadach, gdzie nie dopuszczono do infekcji, po kwitnieniu warto sięgnąć po preparat strobilurynowy w połączeniu z preparatem zawierającym kaptan i taki zabieg powtórzyć po 6–7 dniach. Jak informował prelegent, aplikowane w tym czasie preparaty strobilurynowe będą doskonale stymulować wyrastanie dużych liści na krótkopędach, co z kolei powinno pozytywnie wpłynąć na jakość i wielkość owoców. Niezależnie od wybranego programu ochrony polecał do tych zabiegów dodatek nawozu fosforowego, np.: Agroleaf fosforowy (4–5 kg/ha), Kristalon Żółty lub Folicare Fosforowy (3 kg/ha), Fos 60 EU (2 kg/ha), FoliQ P (4–5 l/ha), Maximus PKMg, KristaLeaf Fruit Controler (4 kg/ha), Nitrofoska Fioletowa (3–5 kg/ha), Plonvit PHOSPHO (2–4 kg/1000 l wody), Rosasol 8:50:12 (4 kg/ha), Rosafos (5 l/ha), TecnoPhyt PK (3 l/ha) + Chelat B, Terra-Sorb Complex (1,5 l/ha) + OSD fosfor (3 kg/ha) + OSD bor (2 kg/ha). W celu przyspieszenia pobierania składników odżywczych z tych nawozów A. Fura rekomendował dodanie do nich koncentratów aminokwasowych, np.: Delfan Plus, Tecamin Max Complex lub Aminosol (2 l/ha) lub Terra Sorb Complex (1–1,5 l/ha). Dobre efekty dadzą też produkty algowe wzbogacone w fosfor, np.: Fertileader Axis lub Goëmar Folifos (3 l/ha). Preparaty na bazie alg morskich wykazują biostymulujące działanie i są szczególnie cenne jeśli zapowiadane są znaczne spadki temperatury. Dzięki preparatom algowym, użytym przed wystąpieniem niekorzystnych warunków oraz bezpośrednio po ich zaistnieniu możemy zminimalizować powstałe uszkodzenia. Takim zerem fizjologicznym dla jabłoni są 4oC.

W kwaterach takich odmian, jak: ‘Golden Delicious’, ‘Pinova’, ‘Szampion’ i ‘Idared’ oraz w sadach czereśniowych i gruszowych po kwitnieniu należało skorzystać z aminokwasów w połączeniu z nawozem zawierającym magnez, np.: Aminosol/ Tekamin Max/TerraSorb (1,5 l na 1000 l wody) + Krista MgS (8–10 kg/ha) lub Siarczan magnezowy (5–7,5 kg/ha), Siarczan magnezowy z witaminą C (10 kg/ha), Mikrokompleks (6 kg/ha), Maxflow (2 l/ha), Symfonia Złota (1 kg/ha), Agrocean Mg (5 l/ha), Fertileader Vital (3–4 l/ha) lub Metalosate Mg (3 l/ha).

Bardzo duże jest również niebezpieczeństwo wystąpienia w sadach zarazy ogniowej, a przynajmniej takie zagrożenie wskazują modele informatyczne w oparciu o wyniki uzyskane ze stacji meteorologicznych. Według A. Fury tak dużego zagrożenia ze strony zarazy ogniowej w regionie sandomierskim nie było już od 3, a może nawet i 4 lat. Dlatego w tych sadach, w których w przeszłości stwierdzano tę chorobę prelegent rekomendował aplikacją nawet co 7 dni preparatów miedziowych w połowie zalecanej dawki.

W przypadku zwalczania szkodników takich, jak: mszyce, bawełnica korówkowa, pryszczarki, tarczniki i wiele innych, najlepszym preparatem jest obecnie Movento 100 SC. Preparat ten może nie jest tani, ale – według A. Fury – wykazuje obecnie największą skuteczność w zwalczaniu wielu szkodników. Oczywiście można również sięgnąć po tańsze rozwiązania, ale wtedy trzeba liczyć się z koniecznością wykonania kilku zabiegów i znów zwalczając mszyce, miodówki czy bawełnicę korówkę warto dodać jeden z dostępnych na rynku koncentratów aminokwasowych. Dzięki temu uzyskujemy szybkie wprowadzenie do liści substancji aktywnej preparatu i znaczny wzrost skuteczności wykonanego zabiegu.

Preparatem wykazującym niezwykle dużą skuteczność w zwalczaniu przędziorków jest Envidor 240 EC (w trakcie jego stosowania w sadzie nie powinno być roślin miododajnych) i w przypadku tego preparatu nie należy łączyć go z nawozami czy zwilżaczami. Możliwy jest jedynie niewielki dodatek aminokwasów.

Adam Fura informował również, że preparaty aminokwasowe wykazują niezwykle dobre działanie w ograniczaniu porażenia owoców przez szarkę. Takimi produktami, które będą dobrze sprawdzać się w ograniczeniu objawów tego wirusa są Megafol czy Aminosol. Preparaty te stosowane w dawce 3 l/ha minimum co 14 dni spowodują, że objawy mogą praktycznie nie wystąpić na owocach. Dodatkowo użycie aminokwasów pozytywnie wpłynie na smak śliwek.

Lukasz_Kutermach_zachecal_m.in._do_korzystania_z_poradnikow_dolistnego_nawozenia_drzew_i_krzewow__jakie_w_tym_roku_wydala_firma_Intermag Fot. 3. Łukasz Kutermach

Sprawdzone rozwiązania W spotkaniu zorganizowanym w grupie producentów „Józefów Sad” uczestniczył również Łukasz Kutermach z firmy Intermag, który zaprezentował serię nawozów Plonvit: Plonvit Opty (20:20:20), Plonvit Nitro z przewagą azotu (31:12:10), Plonvit Phospho (11:53:5) oraz Plonvit Kali (11:12:38). Dodatkowo produkty te wzbogacone są w nowatorską formułę CHAAT, która oprócz aminokwasów zawiera witaminy i tytanit. Dzięki temu znajdujące się w tych produktach składniki są bardzo szybko przyswajane przez rośliny.

W tych sadach, gdzie spodziewane jest wystąpienie niekorzystnych warunków – niska temperatura czy nawet susza, i potrzebne jest zwiększenie odporności roślin na stres lub jego przełamanie, warto sięgnąć po Tytanit, a także nowy w ofercie przedsiębiorstwa produkt krzemowy Silvit. W przypadku Tytanitu, który jest tanim i skutecznym stymulatorem wzrostu powinno się, według Ł. Kutermacha, dodawać go czasem nawet do każdego zabiegu nawożenia dolistnego.

Prelegent zachęcał również do stosowania jako dodatku do cieczy roboczej preparatu Faster, który jest adiuwantem poprawiającym właściwości cieczy roboczej. Zmniejsza napięcie powierzchniowe cieczy, dzięki czemu zwiększa się powierzchnia kontaktu cieczy z częściami roślin (te są bardziej równomiernie pokryte cieczą).

Stanislaw_Szurek_pozytywnie_ocenia_dzialanie_aminokwasow Fot. 4. Stanisław Szurek

– W swoim gospodarstwie od kilku lat stosuję produkty aminokwasowe. W ostatnim czasie na rynku pojawiło się wiele nowych preparatów tego typu, nie zawsze dokładnie sprawdzonych. Uważam, że musi upłynąć trochę czasu zanim wyłonią się te najlepsze. Obecnie do takich zaliczam już, np. Aminosol oraz Basfoliar Activ. Nowe programy nawożeniowe lub wprowadzane produkty oceniam zarówno pod kątem ich wpływu na wielkość i jakość plonu, ale również pod względem ekonomicznym. Ciekaw jestem jak np. wyjdzie realizowane aktualnie w moim gospodarstwie wdrożenie z kompletnym programem nawożenia dolistnego, jaki zaproponowała mi firma Intermag. Jabłonie w tej kwaterze intensywnie przyrastają, liście, jak na ten okres, są duże i mają ładny kolor. Drzewa zawiązały także dużą liczbę owoców. Ważnymi produktami, których już regularnie używam i pochodzą z tej firmy są np. chelat Zn, Cynko-Bor, chelat Fe oraz Wapnovit. Kiedyś również stosowałem Tytanit, ale nie w takiej częstotliwości, jak w aktualnie realizowanym wdrożeniu. – informuje Stanisław Szurek (fot. 4), sadownik z Józefowa nad Wisłą prowadzący kilkudziesięciohektarowe gospodarstwo sadownicze.

Fot. T. Werner

Artykuł pochodzi z nr 6/2012 czasopisma "Sad Nowoczesny"

Jednoroczne_okulanty_odmiany__Ligol__w_celu_stymulacji_silniejszego_wzrostu_potraktowano_preparatem_Kendal Fot. 5. Jednoroczne okulanty odmiany ‘Ligol’

Autor: Tomasz Werner, Hortus Media

 

Podobne artykuły

Sad Nowoczesny

Sad Nowoczesny 08/2022

magazine cover image KUP PRENUMERATĘ ZOBACZ E-WYDANIE

PogodaPoznań

temp. min./max.

17°C/24°C