StoryEditor

„Lubelskie – wspólnie dla pszczół”

05.02.2020., 15:16h

W Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie podpisano list intencyjny w sprawie prowadzenia wspólnych działań na rzecz propagowania wiedzy o roli i znaczeniu pszczoły dla środowiska i człowieka. Nosi on tytuł „Lubelskie – wspólnie dla pszczół”, a podpisało się pod nim 43 sygnatariuszy.

Są to urzędy państwowe i samorządowe, instytucje, organizacje i media lokalne. W podpisanym dokumencie zobowiązały się one do działań edukacyjno-informacyjnych w zakresie bezpiecznego stosowania środków ochrony roślin przez rolników, sadowników propagowania ochrony pszczół wśród dzieci i młodzieży. Jednym z sygnatariuszy listu jest Lubelska Izba Rolnicza.

Pszczelarze nie zawsze są pozytywnie nastawieni do rolników. Nie ma im się co dziwić, bo mają w pamięci niewłaściwe obchodzenie się ze środkami ochrony roślin, które spowodowały padnięcia pszczół – uważa Gustaw Jędrejek, prezes LIR. Jego zdaniem, na każdej etykiecie preparatu powinno być umieszczone znacznie bardziej widoczne i czytelne ostrzeżenie przed niewłaściwym zastosowaniem niebezpiecznego dla nich środka. Tymczasem zwykle znajduje się ono na samym końcu etykiety.

– Na każdy organizowany przez nas kurs chemizacyjny będziemy zapraszać na prelekcję przedstawiciela lokalnego związku pszczelarskiego. Na konkursy wiedzy na temat jakże pozytywnej roli pszczół w przyrodzie, organizowane przez szkoły i przedszkola ufundujemy ich laureatom nagrody – obiecuje prezes.

– Towarowi rolnicy są świadomi odpowiedzialności za zabiegi. Odbyli kursy chemizacyjne, są kontrolowani przez ARiMR i PIORiN. Największy problem mamy z dwuzawodowcami, którzy nie chcąc „zarwać nocki”, stosują preparaty jeszcze za dnia, w czasie kwitnienia roślin, kiedy trwa oblot – deklaruje Przemysław Kowalski, dyrektor biura Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie.

Dyrektor widzi także zagrożenie przy nieodpowiednim mieszaniu środków ochrony roślin np: owadobójczych i grzybobójczych. Oddzielnie te środki nie są zagrożeniem, ale po wymieszaniu ich toksyczność wzrasta i powodują zatrucia pszczół (przykładowo zabiegach na ostatni płatek w rzepaku). – Ogólna zasada jest taka, że podczas oblotu pszczół na plantacji nie wolno stosować środków ochrony roślin– mówi dyrektor.

Pszczelarze też czasem przesadzają. Zdarzają się pojedyncze przypadki, że gonią rolnika aplikującego RSM na plantacjach nie oblatywanych przez pszczoły. Nie ma się co kłócić, tylko rozmawiać, bo działamy we wspólnym interesie – apeluje Kowalski.  as

Źródło: topagrar.pl
20. lipiec 2024 11:25