StoryEditor

Jaka jest alternatywa dla wycofywanych substancji aktywnych? Wywiad z ekspertem

23.03.2021., 11:30h

- Nie uciekniemy całkowicie od stosowania twardej chemii w sadownictwie, ale część środków możemy z powodzeniem zastąpić preparatami biologicznymi – wyjaśnia w rozmowie z nami Krzysztof Łęgocki, doradca terenowy z firmy ICB Pharma. Cały wywiad poświęcony innowacyjnym rozwiązaniom dla zrównoważonego sadownictwa obejrzysz pod artykułem.

Na oceny jeszcze za wcześnie

Za nami dość trudna końcówka zimy, bo silne mrozy, które pojawiły się w wielu lokalizacjach w Polsce wyrządziły spore uszkodzenia w sadach. O tym, jak wpłyną na kwitnienie i zawiązywanie owoców przekonamy się w dalszej części sezonu – teraz jest za wcześnie na wiążące oceny.

- Na tę chwilę trudno jednoznacznie stwierdzić, czy w tym roku będziemy mieli większy problem z uszkodzeniami mrozowymi, chorobami i szkodnikami. Tak naprawdę musimy jeszcze poczekać, żeby sprawdzić, jaki jest stan faktyczny drzew po tej zimie i ocenić jakiego stopnia są to uszkodzenia. To samo ze szkodnikami i chorobami - w tym momencie trudno oszacować, jak zimę przetrwały formy zimujących. Poczekajmy do wiosny, gdy pogoda się ustabilizuje, a wegetacja ruszy - wyjaśnia w rozmowie z nami Krzysztof Łęgocki, doradca terenowy z firmy ICB Pharma.

Mniej środków ochrony roślin. Co zamiast?

O kilku lat coraz większym problemem w ochronie sadów jest kurcząca się lista substancji aktywnych. Zielona rewolucja, którą nam funduje Unia Europejska, dotyczy w dużej mierze sadownictwa, bo to obszar, gdzie zużywa się najwięcej substancji na hektar. W Polsce wskaźnik ten wynosi 10 kg/ha. Dla porównania w rzepaku jest to niecałe 2 kg.  Na ile firmy produkujące środki ochrony są przygotowane, by zaproponować sadownikom skuteczną alternatywę do wycofanych substancji aktywnych?

- ICB Pharma już od początku poprzedniej dekady, czyli od roku 2012 rozpoczęła prace nad produktami biologicznymi. Efektem jest produkt Siltac do walki z drobnymi szkodnikami, oparty na unikalnej technologii 3D-IPNS, który tworzy na ciele szkodliwych owadów i roztoczy siatkowatą, polimerową strukturę, przypominającą działaniem pajęczą sieć. Powoduje ona natychmiastowe unieruchomienie szkodnika i blokuje w sposób fizyczny jego funkcje życiowe. Jeżeli więc myślimy o walce z takimi szkodnikami jak przędziorki czy mszyce, to jak najbardziej mam alternatywę w postaci Siltac, żeby ograniczyć ilość środków chemicznych bądź nawet w sprzyjających warunkach zastąpić je całkowicie – zaznacza Łęgocki.

Ale dodaje, że w momencie sprzyjających warunków dla rozwoju szkodnika, nie uciekniemy całkowicie od stosowania twardej chemii w sadownictwie. 

- Część środków możemy z powodzeniem zastąpić preparatami biologicznymi lub ewentualnie stosować je w różnych rodzajach mix tankach. Dla przykładu - Siltac można stosować w mieszaninach zbiornikowych, by zmniejszyć ilość środka chemicznego, a jednocześnie zwiększyć efektywność zabiegu – wyjaśnia ekspert i dodaje, że produkty ICB Pharma wpisują się w ideologię Zielonego Ładu i motto firmy „Zdrowe rośliny bez pestycydów”

Obejrzyj cały wywiad!
24. maj 2024 09:17