StoryEditor

Podsumowanie sezonu 2020: Uciążliwe szkodniki sadów jabłoniowych i gruszowych

03.12.2020., 11:21h

O presji szkodników w 2020 r. w największym stopniu decydował przebieg warunków pogodowych zarówno w poprzednim i bieżącym sezonie wegetacji, jak i zimą, a także ich potencjał w danej lokalizacji na początku bieżącego sezonu.

Przykładowo, pogoda w 2019 r. wyjątkowo gorąca i sucha, dynamizowała rozwój szkodników, a w minionym, chłodnym, z rekordową liczbą przymrozków w kwietniu/maju, znacznie wyhamowała wiele z nich. Jednak mimo tej zimnej wiosny np. owocówka jabłkóweczka zaskoczyła niektórych sadowników wyjątkowo intensywnymi lotami już w pierwszej dekadzie maja, kiedy trwało jeszcze kwitnienie późnych odmian.

Również już przed kwitnieniem obserwowano wyjątkowo duże nasilenie mszycy jabłoniowo-babkowej i bawełnicy korówki. Tak wczesne i liczne pojawienie się tych gatunków, mimo niesprzyjającej pogody, było konsekwencją zarówno łagodnej zimy (dobre przetrwanie zimujących form) i bardzo gorącego poprzedniego sezonu, w którym szkodniki te wystąpiły w niektórych sadach w ekstremalnie dużym nasileniu i nie zostały skutecznie zwalczone (wymknęły się spod kontroli sadownika). Ta zimna pogoda w kwietniu i maju wpływała także na słabszą skuteczność ochrony chemicznej – trudno było o terminowe wykonanie ważnych zabiegów, np. na mszyce czy przędziorki w optymalnych warunkach temperatury i wilgotności powietrza.

Mszyce

W tej grupie jest kilka gatunków i każdy z nich wymaga nieco odmiennego podejścia w ochronie. Mszyca jabłoniowa, jabłoniowo-zbożowa i karminówka nie sprawiają większych trudności w ochronie i często są ograniczane przy okazji walki z tymi groźniejszymi mszycami, czyli mszycą jabłoniowo-babkową i bawełnicą korówką (chociaż niektóre z nich wymagały wykonania pierwszego zabiegu już w okresie pękania pąków/mysiego ucha). W minionym sezonie niektórym sadownikom kłopot sprawiały głównie te dwa groźniejsze gatunki.
25. maj 2024 19:36