StoryEditor

Opryski i koszenie bez operatora. Rewolucja w sadach made in Polska

13.08.2020., 11:13h

Ciągnik bez operatora, autonomiczne opryski i koszenie międzyrzędzi? Dziś w sadach to już codzienność – w dużej mierze za sprawą firmy GOtrack, która opracowała systemy zdalnego sterowania. Już pokochali je polscy sadownicy, teraz czas na podbój świata! 

Konieczność zautomatyzowania prac w sadach powoduje, że na rynku pojawia się sporo technologicznych wynalazków, które mają pomóc sadownikom w prowadzeniu gospodarstwa. Jedną z firm oferujących takie rozwiązania jest GOtrack.

Jej właściciele, Marcin Lis oraz bracia Marcin i Michał Janusowie stworzyli nową jakość w polskim sadownictwie – precyzyjne wykonywanie prac ciągnikiem bez operatora!

Dla każdego coś dobrego


GOtrack to cała seria urządzeń, które umożliwiają precyzyjne, wygodne i zdalne sterowanie maszynami, ciągnikami i urządzeniami sadowniczymi. Prawdziwą furorę robią zestawy do automatycznej jazdy ciągnika, dzięki którym możliwe jest kierowanie maszyną bez obecności operatora na siedzisku ciągnika.

– To krok milowy w rozwoju naszej firmy. Ciągnik jeździ sam, sam wykonuje prace, jak np. opryskiwanie czy koszenie trawy. Samodzielnie odtwarza zapamiętany tor jazdy i inne parametry przejazdu. A co ważne – jeśli napotka jakąś przeszkodę, zwierzę lub człowieka, natychmiast się zatrzymuje. Maszynę kontroluje się przez smartfon lub laptop. Odkąd mam zamontowany GOtrack w dwóch ciągnikach, praktycznie, poza dojazdem na pole, nie siadam za kółko! Cały sad mam opryskany albo skoszony w ciągu pięciu godzin. Zaoszczędzony w ten sposób czas wykorzystuję na inne prace albo picie kawy – śmieje się pan Marcin.

Ale już całkiem poważnie dodaje, że system GOtrack umożliwia mu samodzielne prowadzenie 20-hektarowego sadu.

Więcej o  systemie GOtrack dowiecie z poniższego filmu i z wrześniowego numeru "Sadu Nowoczesnego"
22. lipiec 2024 06:48