StoryEditorZimowe zabiegi pielęgnacyjne

Na co zwrócić uwagę w tym roku wykonując zimowe cięcie drzew w sadach?

16.01.2023., 10:00h
Wojciech Kukuła<br/>doradca sadowniczy FruitAkademiaWojciech Kukuła
doradca sadowniczy FruitAkademia

Cięcie zimowe drzew w sadach jest nieodłącznym, a w zasadzie obligatoryjnym zabiegiem agrotechniki sadowniczej. Od jego wykonania zależeć będzie nie tylko właściwy kształt korony, zapewniający odpowiednią dystrybucję światła, lecz także utrzymanie drzewa w ryzach. Właściwe wykonanie tego zabiegu zapewnia równowagę pomiędzy wzrostem wegetatywnym a rozwojem generatywnym, a tym samym utrzymanie regularnego, corocznego plonowania.

Najważniejszym zabiegiem w polskich sadach jabłoniowych, wykonywanym w okresie spoczynku zimowego, jest tzw. cięcie zasadnicze. Głównym jego zadaniem jest nadanie drzewom właściwego kształtu korony i usunięcie niepotrzebnych gałęzi/pędów. Na przestrzeni lat, a nawet wieków forma koron drzew owocowych wielokrotnie ewoluowała. Obecnie wyszczególnić można kilka modeli prowadzenia drzew jabłoni w sadzie.

Dominującym modelem koron jest forma wrzecionowa i utrzymanie bryły drzewa w kształcie zbliżonym do stożka lub trapezu.

Z uwagi na rosnące koszty siły roboczej, a także niedostatek rąk do pracy, coraz częściej formę nadaje się w sposób mechaniczny, tj. poprzez użycie pił lub listwy tnącej montowanych na ciągnikach sadowniczych. Cięcie takie prowadzi do tworzenia tzw. ściany owoconośnej, zapewniającej przesunięcie owocowania do zewnętrznych części korony, co przekłada się na uzyskiwanie plonu na poziomie 50–70 t/ha. Aby cięcie mechaniczne było efektywne, musi być dopasowane do cech odmianowych drzew.

  • W przypadku odmian wielkoowocowych wykonujemy je, odsuwając krawędź tnącą od osi drzewa w dolnej partii o 80 cm i o 60 cm w części wierzchołkowej,
  • natomiast dla odmian drobnoowocowych odpowiednio o 60 cm i 40 cm.

Zabieg ten jest o wiele szybszy od standardowego cięcia, jednak ma swoje niedoskonałości. Jedną z nich jest fakt, iż cięcie mechaniczne nadaje jedynie kontur koronie drzewa, podobnie jak w przypadku krzewów prowadzonych w formie żywopłotu. A więc i tak po cięciu mechanicznym konieczna jest korekta ręczna sekatorem.

Kiedy rozpocząć cięcie?

Przyjęło się, że właściwym terminem cięcia zasadniczego jest okres spoczynku roślin, który rozpoczyna się od momentu opadania liści i trwa aż do wiosny, tj. nabrzmiewania pąków i ukazywania się pierwszych zielonych tkanek.

Wejście do sadu z sekatorem już w grudniu, niezależnie czy jest to sekator zwykły, elektryczny czy pneumatyczny, pomaga rozłożyć prace na kolejne miesiące. Jednak, jak pokazują doświadczenia, przesunięcie cięcia na okres pojawienia się pierwszych zielonych tkanek lub nawet różowego pąka, skutkuje znaczącym ograniczeniem siły wzrostu drzew, co jest bardzo ważne w przypadku odmian charakteryzujących się z natury silnym wzrostem lub sadów na podkładkach silnie rosnących. Niestety, nie każdy może sobie pozwolić na przesunięcie tego zabiegu. Dlatego też, podchodząc do cięcia wcześniej, zaczynajmy od odmian, które prezentują słabszy z natury wzrost, a te silniejsze zostawiajmy na sam koniec.

Cięcie dostosowane do potrzeb -  jak ciąć po tak obfitym w owocowanie roku​?

Wielokrotnie w rozmowach prowadzonych wśród sadowników pojawia się pytanie: jak ciąć po tak obfitym w owocowanie roku, jak ubiegły – 2022. Odpowiedź wydaje się prosta: tnijmy drzewa proporcjonalnie do siły wzrostu danej odmiany oraz ilości pąków kwiatowych.

Czytaj także: Wiązanie drzewek do drutów. Jak zrobić to poprawnie?

Doskonale wiemy, że właściwe cięcie pozwala zachować równowagę pomiędzy wzrostem wegetatywnym a rozwojem generatywnym. Tak więc jeśli w koronie jest niewielka ilość pąków kwiatowych (obecnie widocznych w postaci grubych pąków na zakończeniu 10–15-centymetrowych jednorocznych pędów lub na tzw. sęczkach), wycinamy tylko te gałęzie/pędy, które nie są potrzebne, wzajemnie się zacieniają, są złamane lub porażone przez choroby. Z kolei jeśli liczba pąków kwiatowych jest duża (np. na odmianach takich, jak Empire, Szampion, Jonagoredy, mających tendencję do „wyrzucania” dużej ilości pąków kwiatowych), możemy pozwolić sobie na silniejsze cięcie, w tym także tych mocno zapąkowanych pędów, co będzie również pierwszym etapem przerzedzania.

image

Kwatera jabłoni Idared po cięciu listwą (nadanie drzewom właściwej formy)

FOTO: W. Kukuła
image

Silna, mocno zapąkowana gałąź poziomu piętra stołu u jabłoni Zuzi Gala

FOTO: W. Kukuła

Która z metod cięcia jest najlepsza?

Do cięcia każdego sadu, kwatery, odmiany czy nawet pojedynczego drzewa należy podchodzić indywidualnie, pamiętając o kilku podstawowych zasadach tego zabiegu.

  • Za doradztwem zachodnim w polskich sadach już od dłuższego czasu funkcjonuje metoda cięcia na klik. Cięcie to jest bardzo proste i możliwe do wprowadzenia w każdym sadzie, niezależnie od jego wieku, choć zdecydowanie lepsze efekty uzyskuje się, jeśli jest ono prowadzone od momentu posadzenia drzew w sadzie. Nadrzędną zasadą cięcia na klik jest to, iż wykonujemy je zawsze w obrębie przyrostu jednorocznego, za pąkiem liściowym. Po takim cięciu w obrębie kilku pąków poniżej wyrastają pędy o różnej sile wzrostu. Część z nich wyrasta pod bardzo ostrym kątem i takie kwalifikują się do wycięcia w przyszłym sezonie. Pozostałe wyrastają już pod odpowiednim, zbliżonym do prostego kątem i są zakończone pąkiem kwiatowym, takie są najbardziej wartościowe i pozostają na kolejne lata. W sadach do trzeciego roku po posadzeniu należy zadbać o to, aby przewodnik wypełnił się wartościowymi pędami, zagęszczającymi całą jego wysokość, dzięki temu uzyskujemy zwartą przestrzeń. Drzewka powinny osiągnąć zadaną wysokość – tak, aby już od czwartego roku sad plonował na wysokim poziomie. W tym okresie należy usuwać również nadmiar pędów z dolnego piętra korony, aby uformować tzw. piętro stołu. W obrębie tego piętra będą prowadzone jedynie niewielkie korekty. Docelowo na czwarty rok powinno pozostać 5–6 gałęzi, które zostaną w koronie drzewa przez wiele lat, a nawet do końca życia sadu. Takie działanie powoduje znaczące wyhamowanie siły wzrostu drzewa i przekierowanie całej energii na zawiązanie pąków kwiatowych. W kolejnych latach należy zadbać o to, aby gałęzie nie przerastały nadmiernie w rzędy, ponieważ to może skutkować nie tylko utrudnieniem podczas zbiorów, lecz także zacienianiem owoców, co odbija się na ich jakości. Corocznie należy pozbyć się 1/3 wszystkich gałęzi owocujących na przewodniku i 1/2 pędów jednorocznych w obrębie stołu. Konsekwentna i systematyczna wymiana gałęzi pozwala na utrzymanie w koronie tych najbardziej pożądanych – jakimi są pędy jedno-, dwu- i trzyletnie. Bardzo dobre efekty, poprawiające dystrybucję światła w koronie, otrzymuje się poprzez wycięcie około 50 cm ponad piętrem stołu – tzw. okna. Pozwala ono nie tylko na doświetlenie dolnej części korony, ale również zapobiega ogołacaniu pędów.
image

Czteroletnia kwatera jabłoni Red Jonaprince od posadzenia prowadzona metodą cięcia na klik

FOTO: W. Kukuła
image

Ośmioletnia kwatera jabłoni Szampion po cięciu zasadniczym metodą na klik

FOTO: W. Kukuła
  • Przy wycinaniu gałęzi wyrastających z przewodnika stosujemy cięcie na tzw. czop, tj. cięcie odsunięte od osi przewodnika o około 5 cm. Takie podejście z jednej strony minimalizuje ryzyko powstania ogołoceń w miejscu cięcia, a z drugiej odsuwa ranę od osi pędu głównego, co zmniejsza ryzyko przemarznięcia i/lub rozwoju chorób kory i drewna. Ma to szczególne znaczenie w obrębie pędu głównego. W miejscach gałęzi wyciętych „na czop” można zwykle zaobserwować reakcję wzrostową w postaci pędów zakończonych pąkiem kwiatowym. Jeśli nie chcemy, aby w danym miejscu wyrastały pędy, lub gdy miejsce to nie stanowi zagrożenia dla drzewa, cięcie możemy wykonać bezpośrednio przy osi pędu głównego i jest to tzw. cięcie na gładko. Przechodząc dalej, cięcie w obrębie przewodnika również wykonujemy na klik – zawsze na jednorocznym pędzie, tuż za pąkiem liściowym. Umownie przyjęło się, że wysokość drzewa w czasie spoczynku powinna być równa odległości pomiędzy rzędami. Trzymając się tych założeń, można z powodzeniem osiągnąć plony powyżej 70 t/ha i większe, oczywiście wszystko zależne jest jeszcze od warunków atmosferycznych, tj. wystapienia przymrozków, prawidłowości prowadzenia zabiegów nawożenia i ochrony. Pozostałe, funkcjonujące w sadowniczej rzeczywistości metody cięcia i formowania koron są późniejszymi modyfikacjami cięcia na klik, z zaczerpnięciem standardu cięcia w obrębie jednorocznego drewna za pąkiem liściowym.

A jak ciąć grusze?

Cięcie gruszy w zasadzie jest bardzo zbliżone do cięcia jabłoni, zwłaszcza tych drobnoowocowych, takich jak Gala. Zarówno w przypadku młodych, jak i starszych nasadzeń dążymy do tego, aby w koronie znajdowały się pędy 2–3-letnie o silniejszym wigorze, które dadzą owoce o znacznie większych rozmiarach. Najbardziej pożądanymi pędami w koronie gruszy są takie, które wyrastają z przewodnika pod lekko ostrym kątem i są zakończone licznymi, krótkimi, jednorocznymi pędami, na wierzchołku których znajdują się pąki kwiatowe.

Podobnie jak w przypadku jabłoni, w gruszach mamy różne typy koron. W starych nasadzeniach dominują jednoprzewonikowe korony w formie wrzecionowej z wyraźnie zaznaczonym „stołem” i „oknem”. W takich nasadzeniach w pierwszej kolejności usuwamy stare pędy nadmiernie przewisające, cieniujące, złamane lub z wyraźnymi objawami chorób. W latach, gdzie pąków kwiatowych na tzw. sęczkach widzimy dużo, usuwamy także znaczną część pędów młodych, nieproduktywnych – tj. takich, które pokryją się masą liściową i będą stanowić jedynie siedlisko dla miodówki gruszowej. W takiej sytuacji pędy wycinamy na gładko. Usuwamy również pędy zapąkowane, ale o słabym wigorze, gdyż one wydadzą plon słabej jakości. Podobnie jak w jabłoniach, staramy się nie skracać pędów starych.

Cięcie na tzw. klik wykonujemy tak jak w przypadku jabłoni – w obrębie jednorocznego drewna. Tak postępujemy zarówno w dolnych partiach drzewa, jak i w części wierzchołkowej. Działanie to ma na celu pobudzenie gruszy do wzrostu, co przekłada się na poprawę jakości owoców. W przypadku, gdy pąków w koronie jest mało, warto pozostawić część słabiej rosnących, młodych pędów, ponieważ one mogą „stanowić” o przyszłym plonie.

W młodych kwaterach pojawiają się już nasadzenia dwuprzewodnikowe z wyraźnym rozłożeniem dolnych pędów w kształcie stołu. W tego typu sadach, zależnie od ilości pąków kwiatowych i miąższości korony, również albo zostawiamy więcej pędów, aby zabudować koronę (zwłaszcza w sadach 1–3-letnich), albo tniemy trochę mocniej – zwłaszcza tam, gdzie jest więcej pąków i silniejszy wigor pędów. W pierwszej kolejności standardowo usuwane są pędy silnie rosnące pionowo, później uszkodzone oraz przewisające. Na klik tniemy pędy jednoroczne, dłuższe niż 15 cm, zwłaszcza jeśli są zakończone pąkiem liściowym. Takie postępowanie stosujemy na całej wysokości drzewa. Przewodnik skracamy dopiero wtedy, gdy osiągnie właściwą dla siebie wysokość. Cięcie również powinno się zawrzeć w obrębie jednorocznego przyrostu.

Co z drzewami pestkowymi, jakie cięcie zastosować i kiedy?

Najwłaściwszym terminem cięcia dla wiśni i czereśni jest okres tuż po zbiorze. Termin zimowy nie jest rekomendowany dla tych gatunków ze względu na możliwość występowania chociażby raka bakteryjnego. Dodatkowo wiśnia odmiany Łutówka, której w Polsce uprawia się najwięcej, wiąże na pędach jednorocznych, dlatego też wcześniej wykonany zabieg cięcia gwarantuje wykształcenie pąków kwiatowych właśnie na tych pędach. Podobnie rzecz się ma w przypadku większości czereśni. U obu gatunków ogromne znaczenie ma światło, dlatego należy usuwać gałęzie nadmiernie cieniujące, które prowadzą do ogołacania się pędów, a nawet ich zamierania. W przypadku czereśni warto pozostawić dłuższe czopy – 15–20 cm.

Śliwy z kolei zaleca się ciąć w okresie spoczynku – czyli zimą. Prowadzenie śliw na jeden przewodnik w formie wrzecionowej jest wygodne nie tylko ze względu na cięcie, ale również zbiór i opryskiwanie. W sadach śliwowych w obecnym sezonie obserwuje się średnie zapąkowanie. Wynika to z faktu, że w wielu lokalizacjach owoce nie zostały zebrane na czas i wisiały na drzewach przez bardzo długi okres. To przełożyło się na słabsze niż w zeszłym roku odżywienie drzew i pąków kwiatowych. Niemniej jednak również i w tych sadach należy wykonać cięcie.

Podchodząc do tego zabiegu, w pierwszej kolejności powinniśmy usuwać pędy uszkodzone i porażone przez choroby. W dalszej kolejności pędy krzyżujące się i nadmiernie zacieniające wnętrze i dolne piętra korony oraz te mocno przewisające. Skracanie o około 30% długości stosuje się na młodych pędach zakończonych pąkiem liściowym o średniej sile wzrostu. Wszystkie mocno i pionowo rosnące pędy należy wycinać, gdyż są one bezproduktywne. Można pozostawić dłuższe czopy, ponieważ niektóre z odmian mają tendencję do ogołacania się. Pozostawienie czopa skutkuje tym, że w kolejnym roku poniżej cięcia wyrastają już bardziej pionowo ułożone pędy.

Sztuka cięcia nie jest łatwa i wymaga elastyczności. Chcąc zadbać jednocześnie o właściwe uformowanie korony i plon, należy podejść do każdego niemal drzewa indywidualnie i w sposób racjonalny ocenić potrzebę cięcia. Nie bez znaczenia pozostaje zastosowanie się do powyżej opisanych zasad, które opracowane zostały na podstawie licznych prób i błędów oraz wieloletnich obserwacji – właśnie po to, aby ułatwić produkcję kolejnym pokoleniom. Przystępując do cięcia, pamiętajmy o systematyczności i konsekwencji tego działania, które prowadzą do regularnego owocowania i wiernego plonowania.

 

Wojciech Kukuła

doradca sadowniczy FruitAkademia

05. luty 2023 16:51